Mój ulubiony felietonista, Bojan Stanisławski, podążając śladem korespondencji Sekretarza Generalnego Stowarzyszenia Marksistów Polskich, Piotra Strębskiego, z „CZARNEJ DUPY” wzywa do chwili zadumy „NAD SMUTNYMI OKOLICZNOŚCIAMI ZUPEŁNEGO KIBLA”, w jakim znalazła się jego ukochana lewica, z redakcją Strajk.eu i SMP włącznie.

Oto parę cytatów wyrwanych z jego felietonu (w tle BAŁAŁAJKA):

1. „Od blisko dwóch dekad obserwuję już uwiąd i implozję lewicy przerywane nielicznymi spazmami uznawanymi później za początki wielkich przebudzeń.”

2. „Niestety, ta pusta gadanina, którą słyszymy przy okazji niemal każdego potknięcia czy niepowodzenia jest tylko symptomem ciężkiej choroby – infantylizmu i braku powagi”.

3. „Lewica, zwłaszcza polska, od dekad szamotająca się niemal bezwolnie MIĘDZY SEKCIARSTWEM I OPORTUNIZMEM [moje podkreślenie], nie potrafi poradzić sobie sama ze sobą. Nie wie, czego chce i po co istnieje, a jeśli już musi odpowiedzieć na te pytania, to sięga po oklepaną i dla nikogo już chyba niewiarygodną mantrę o podnoszeniu płacy minimalnej, zwiększaniu redystrybucji i rozbudowie systemu socjalnego. PiS pokazał, że takie rzeczy potrafią robić nawet oni – fundamentalistyczna prawica. Także teraz, kiedy nastała niemal globalna moda na antykapitalizm, nie stać polskiej lewicy na sformułowanie programu, który jakoś odpowiadałby na poczucie głębokiej krzywdy i zmęczenia zapowiadając, jeśli nie rewolucję, to chociaż jakąś ważną zmianę.”

A oto puenta:

4. „Chciałoby się napisać, że to już ostatni moment na opamiętanie i doń wezwać, ale dziś wiadomo już, że to nie ma sensu. Kto miał pójść po rozum do głowy, ten poszedł i robi to co może w tych trudnych warunkach – na przykład obrońcy lokatorów. Ale także i my – Portal STRAJK. Kto zechce się przyłączyć i wspólnie z nami stawiać czoła tym ciężkim wyzwaniom, zapraszamy! Jest czym się zająć” (patrz: Bojan Stanisławski O WSPÓLNOTĘ OSTATNICH PRZYTOMNYCH NA LEWICY https://strajk.eu/o-wspolnote-ostatnich-przytomnych-na-le…/…).

OKAZUJE SIĘ, ŻE JUŻ NIE WYSTARCZY SYPNĄĆ GROSZEM, o co prosił Czytelników redaktor naczelny Strajk.eu Maciej Wiśniowski i jego podwładny – Piotr Nowak.

Cofnijmy się zatem trzy lata wstecz, cytując Bojana:

1. „Polska lewica uwielbia demonstrować swoje wady. Czyni to często i regularnie. Najchętniej pierwszego maja.”

2. „Czeka nas długa droga, ale trzeba zacząć od jakiegoś poważnego, wielkiego projektu, wielkich zmian. Drobne kroki to strategia grzecznych frajerów (patrz: https://strajk.eu/1-maja-2017-przewidywalne-rozczarowania-…/).

I TAK W KÓŁKO.

A u nas świta. Od rana joga i gimnastyka umysłowa, by utrzymać formę.

A wy ciągle z tymi sekciarzami. Już Trocki powiedział:

„Reakcyjne epoki, takie jak nasza, nie tylko dezintegrują i osłabiają klasę robotniczą, izolując jej awangardę, lecz również obniżają ogólny poziom ideologiczny ruchu i odrzucają myślenie polityczne wstecz do etapów dawno już przebytych. W tych warunkach zadaniem awangardy jest ponad wszystko nie dać się porwać wstecznej fali – trzeba płynąć pod prąd. Jeśli niekorzystna relacja sił uniemożliwia awangardzie utrzymanie zdobytych wcześniej pozycji politycznych, trzeba utrzymać się przynajmniej na pozycjach ideologicznych, ponieważ jest w nich wyrażone drogo okupione doświadczenie przeszłości. Głupcom taka polityka wydaje się ‚sekciarstwem’. W rzeczywistości tylko ona przygotowuje nowy gigantyczny skok naprzód wraz z falą nadchodzącego historycznego przypływu” (za: L. Trocki, Stalinizm a Bolszewizm. Przyczynek do problemu korzeni historycznych i teoretycznych Czwartej Międzynarodówki, https://www.marxists.org/…/trocki/1937/08/stalinizm-bolszew…).

Byle byłoby się na czym oprzeć. Przecież nie na was.

Naszym punktem oparcia jest PO PROSTU MARKSIZM i klasa, której rzekoma już nie ma.

Włodek Bratkowski
2 maja 2020 r.