Facebook upstrzyły PIERWSZOMAJOWE SWEET FOCIE oraz wspominkowe występy aktywistów na przymusowej kwarantannie, którzy tego dnia zostali przy swych wspaniałych kompach, przedkładając własne bojowe focie nad inne.

W Rosji istny zalew politycznych onanistów. Na ich drodze stanął stanął Andriej Diemidow, w cywilu mąż Carine Clement, która ma zakaz wjazdu: Друзья! Не зовите меня на онлайн митинги и демонстрации. Мне кажется это онанизм.

Tak mu się tylko wydaje – przecież nie chce urazić politycznych przyjaciół. My takich raczej nie mamy – stąd pewność, że mamy do czynienia z politycznym bagnem.

Ale w końcu nie możemy się opierać tylko na swoich odczuciach. Dlatego zasięgniemy opinii u znawcy tematu z pogranicza ukraińsko-rosyjskiego, samego Andrieja Mańczuka.

Gorąco polecam jego artykuł, przechodząc natychmiast do finału:

Право на достойно оплачиваемый труд, право на бесплатное медицинское обслуживание, право на всеобщее доступное образование, право на жилье и право на социальную помощь – включая необходимую в условиях безработицы опцию безусловного основного дохода – все это постепенно становится общим пакетом требований. И они будут озвучены 1 мая – на разных языках, в разных странах, через сетевой информационный поток, который заменит собой прежние уличные митинги.
za:https://vz.ru/opinions/2020/5/1/1037404.html

Takie dictum lewicy z BEZWARUNKOWYM DOCHODEM GWARANTOWANYM znalazło się na internetowym nośniku informacji politycznie zbliżonym do Putina i jednej z wież Kremla.

KOMU SZKODZĄ MRZONKI I BREDNIE, KTÓRE WAS ŁĄCZĄ Z TZW. CYWILIZOWANYM ŚWIATEM?

Chyba się domyślacie – SAMI JESTEŚCIE SOBIE WINNI.

Cały wczorajszy dzień spędziłem przy… pulpicie sterowniczym, umilając se dyżur urokliwą rozmową z Mayą Hamdi – pod tekstem Aleksieja Sachnina o moskiewskich staruszkach w okresie izolacji: https://www.facebook.com/groups/1528023740673733/permalink/1861189744023796/, nie dbając o rankingi mojego pierwszomajowego felietonu: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=560072407982114&id=100019380792417

DLATEGO WAM SIĘ TYLKO WYDAJE, ŻE MOJA „KONTRA” WAS NIE DOSIĘGŁA.

1 MAJA mogłem se poniekąd pozwolić na „pokój z wami”. W pewnym sensie mieliście Facebook w swoim segmencie tylko dla siebie. Jak z tego skorzystaliście? To już wiemy. Dowód: sweet focie.

Dodam do tego jeszcze jeden obrazek: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=3936167783090670&set=a.959803077393837&type=3&theater

To nie jest widok z „pałacu”, „willi” czy „bunkra w Markach”. Nie widać dookoła machin oblężniczych. Wręcz przeciwnie – nie brakuje obrońców wywodzących się z waszych szeregów. Nie kładę was seriami z CKM.

To widok ze skromnej chaty rzecznika Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień’80”, Patryka Koseli, druha Bogusława Ziętka, Zbigniewa Marcina Kowalewskiego i Dariusza Zalegi. A oto równie skromna altanka: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=3934943569879758&set=a.959803077393837&type=3&theater – wymarzone miejsce dla zdalnej pracy dla każdego.

ŻYĆ – NIE UMIERAĆ!

Ubodło was, że na czerwonej fladze nie ma sierpa i młota. Mniejsza o to, przecież to wychodźca z młodzieżówki SLD. Dopiero teraz zauważyliście?

Z TAK DOBRZE UŁOŻONĄ LEWICĄ NAM NIE PO DRODZE.

Na tym tle Borys Kagarlicki z pierwszomajowym streamem ze swej skromnej daczy:

wydaje się wręcz tytanem myśli.

Moja żona wczoraj cały dzień robiła porządki – w przeciwieństwie do niej lubię twórczy chaos. Jej wystarczy jedno okazałe jabłko na głowie siedzącego w kucki na środku pokoju Wilhelma Tella. Są pretendenci? Czekam.

Każdy czasem chybia.

Ale nie profesor Jacek Raciborski na swym fejsbukowym profilu:

„Żaden kandydat tak bardzo nie rozmija się z emocjami swoich potencjalnych wyborców jak Robert Biedroń, gdy wzywa ich do udziału w ewentualnych majowych parawyborach korespondencyjnych. Elektorat SLD to rdzeń antyPiS. W zdecydowanej większości odmówi skorzystania z tej ‚usługi pocztowej’ (historyczni liderzy Lewicy już odmówili i chwała im za to). Wynik Biedronia będzie marny, a może się okazać nawet gorszy niż Kidawy Błońskiej, która wzywa swoich wyborców do bojkotu. Straty polityczne Lewicy z powodu tego niefortunnego stanowiska w sprawie majowego głosowania są już potężne. Będą lawinowo narastać, jeśli szybko nie nastąpi opamiętanie.”

Dedykuję go Mayi i wszystkim popierającym Komitet Biedronia.

Włodek Bratkowski
2 maja 2020 r.